poniedziałek, 11 marca 2013

Sówki

Sówki szykują się do Kiermaszu. Króliki też. 


Za oknem:


W domu:



Za nami urodziny dzieci spędzone w Finezji Duszy. Oto efekty:



Muszę dodać, że A miało być na styl irlandzki, niestety kolory flagi zmieniły kolejność ;P natomiast W ma na sobie warany.  


piątek, 8 marca 2013

Dzień Kobiet

Święto, nie święto, pogoda raczej wietrzna niż wiosenna, ale najważniejsze, że piątek! Czas na spędzenie wieczoru w fotelu...


...powąchanie kwiatów...


...i dopadnięcie koszyka z robótkami!


Zanim jednak będzie tak miło, przede mną pranie, prasowanie, gotowanie obiadu, kurs do miasta w celu załatwienia kilku spraw, odebranie dzieci, fryzjer W. itd, itd...    



wtorek, 5 marca 2013

Praca

Moja obecna praca związana jest z guziczkami, wstążeczkami, wełną i innymi gadżetami robótkowymi :)
Czasem znajdzie się klientka, która zażyczy sobie zrobienie swoistego wzornika kolorów - wtedy robię coś takiego:




czwartek, 28 lutego 2013

To było wczoraj...

Nasza starsza pociecha skończyła 9 lat. Wczoraj.


Pierwsza praca w technice Decoupage. 


9 ulubionych książek ostatniego roku.


9 koni i koniopodobnych :)


Na koniec 9 palców dziecka, które osiągnęło 140 cm wzrostu, wagę 30 kg, 12 stałych zębów... czas leci, a za rok będziemy mieli w domu nastolatkę :)

sobota, 23 lutego 2013

Paprykowo

Uwielbiamy papryczki. Moje ulubione to żółta i zielone. Mój mąż uwielbia czerwone. Na razie nie było czasu na robótki, teraz mam inne zadania. Jak wszystko zrobię, to znajdę czas na relaks.


piątek, 15 lutego 2013

Filcowe ptaszki

Dzisiejszy dzień był bardzo pracowity. Dlatego dla relaksu, wieczorową porą powstały filcowe ptaszki, 5 czy 6 jajek i spory kawałek kołderki robionej przez A.


Poniżej to, co powstaje z mojego starego płaszcza zjedzonego przez mole. (Skąd one się biorą??) To będzie torebka. Jeżeli będzie ładna, pojawi się na Wiatraque'u, jeżeli wyjdzie taka sobie, zostanie dla mnie. Zobaczymy.  


Na koniec Maciek. Pełnia szczęścia. Na stole robótki, model, na podłodze plany budowy, które można pougniatać i się położyć. 



czwartek, 14 lutego 2013

Przygotowania do kiermaszu

Kto mnie zna wie już, że szykuję się powoli do kiermaszu. Wielkanocnego. Wiosennego. Zwał, jak zwał. 
Ale najpierw domki część druga. To znaczy zaplecze podwórkowe.


Od razu zaznaczam, że zdjęć znów nie obrobiłam, bo nie mam tutaj zainstalowanych pewnych cudaków, a jest za późno, żeby jeszcze się tym zajmować :)



Domek A. ma okna i drzwi.


Jajecznica. Jajek jest na razie 63, powstanie z pewnością wiele więcej. Wszystkie czekają na krochmalenie.


5 serwetek również czekających na kąpiel.


Na koniec 6 kolejnych, które nie zdążyły się wykrochmalić przed poprzednimi świętami, ale przecież nikt nie mówił, że złota nitka to tylko i wyłącznie na Boże Narodzenie. 
Za kilka dni, jak już wszystko ładnie wyschnie, zrobię zdjęcia, które będziecie mogli obejrzeć tutaj, albo na Wiatraque'u.