niedziela, 9 października 2011

Śliczna niedziela

Dzieci są już w domu, mąż pojechał na mecz siatkówki-grać, nie oglądać :)
Przedstawiam:
-ciasto murzynek
-buczyna z puszczy bukowej, ulubiona nasza jesienna przekąska
-podusia z resztek wełny, nigdy nie wiadomo, co z nimi zrobić, a tu proszę jaka ładna rzecz powstała

sobota, 8 października 2011

Dzień bez dzieci jest jednak smutny...

Dzieci u Dziadków, a my świętowaliśmy 9 rocznicę ślubu. Indyjska muzyka u miss Indii z 1973 roku, ostre, aromatyczne jedzonko i miły wieczór w domu.
A tutaj kilka zdjęć z ostatnich dni.




piątek, 7 października 2011

Oj dawno mnie tutaj nie było :)

Miesiąc mija, czas ucieka, jesień pełną parą-a ja nadal bez pracy. To tak pokrótce. Komputer, a raczej jego zawartość przeniosła się do nowego laptopa, więc mam nadzieję, że teraz umieszczanie postów będzie samą przyjemnością. Najpierw kilka zdjęć z wyprawy na cmentarz.
 Nie mam niestety czasu usuwać wiewiórce błyszczących oczu :)

niedziela, 2 października 2011

Nowości...

Długo mnie nie było. Komputer się zbiesił, dopiero dzisiaj usiadłam do nowego sprzętu :)
Obiecuję (głównie sobie), że nadrobię zaległości, pokażę co nowego stworzyłam, gdzie byłam, co mnie zauroczyło i dodam kilka stron, które lubię odwiedzać. To wszystko już wkrótce.

wtorek, 6 września 2011

Komputer znów się buntuje, dlatego posty takie porozrywane.

 Kot patrzy z tęsknotą na świat istniejący za balkonem. Ja się właśnie poddałam, albo zmienię komputer, albo dostanę szału.

Ja męczę koc, jestem gdzieś w połowie pracy, idzie mi mozolnie, chociaż gdybym przysiadła porządnie... pewnie skończyłabym w kilka dni.

Wrzesień.

Rozpoczął się rok szkolny, rok przedszkolny, rok ciężkiej pracy i totalnego "zabiegania".
Zanim jednak ruszyliśmy do szkół i przedszkola, bawiliśmy się trochę jarzębiną, której mamy pod dostatkiem.