Pokazywanie postów oznaczonych etykietą book. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą book. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 lipca 2015

Pomorze

Morze. Chyba w Jastrzębiej Górze.


Latarnia, jedna z 13-tu nad naszym wybrzeżem. Rozewie.


Sławutowo. Miejsce zbudowane między innymi przez Valerkę. Kto zna, ten wie :)
Warto, naprawdę warto tam zaglądać. 


Sopot. Widać zresztą.


Rybak.


Gdańsk. Kulawo, ale poczłapaliśmy.


Po powrocie do domu - remont. Ładnie tu teraz. Jeszcze zakryjemy rurki i będzie super. Czego brakuje na zdjęciu? Półek na książki! 


poniedziałek, 6 lipca 2015

Kupała i inne nocki


Kupała. Jeden z najważniejszych dni w roku.


Sójka. Ciekawska.


Wieczory spędzane na naszej ulubionej ławeczce na balkonie. Kto pierwszy, ten lepszy :)

czwartek, 2 października 2014

Zabijanie czasu

Początek tygodnia sprzyjał wieczornym spacerom z obserwacją saren, oraz przejażdżkom rowerowym.


Niestety teraz nadeszła pierwsza plucha, a wraz z nią przeziębienie przywleczone ze szkoły.


Dlatego każdy znalazł sobie jakiś kąt i robił to, na co miał ochotę. W. rysował Koziołka Matołka...


A. pochłaniała Pana Samochodzika...


P. deskował pokład...


Agata biegała za własnym cieniem...


A ja czytałam Jo Nesbo.

wtorek, 29 kwietnia 2014

Majówka w kwietniu


Majówkę można sobie zorganizować nawet pod oknem, pod bzem. Ważne, żeby była dobra książka, jabłko do przegryzienia i słońce.

czwartek, 7 listopada 2013

Śniadanko.

Poranna kawka nie jest może tak piękna, jak u Agafii. Może do kaw się nawet nie zalicza, bo to inka. Ale najważniejsze, że do kawki jest dobra książka. Dzisiaj "Inwazja" Robina Cooka. To już n-ta książka tego autora, ale zrobiłam sobie roczną przerwę, bo schematy zaczęły się powtarzać. A jednak takie medyczne zawiłości są ciekawe, więc wróciłam.


Poza tym kwitnie już kaktus bożonarodzeniowy. Koty nie omieszkały przepuścić takiej okazji i "zrzuciły" pierwszy kwiatek.


Po pierwszym śniadaniu czas na drugie :) Ostatnio stałam się wielką fanką blendera. Dzisiaj zmiksowałam kiwi, banana, jabłko ze skórką i dorzuciłam prażony słonecznik.
A włóczka jest zdobyczą z Netto. 100% wełny, 50g - około 195 m. Bardzo miękka. Wrzucam tutaj, bo często słyszę pytanie o wełnę 100%, jak macie czas i potrzebę, to już wiecie gdzie szukać. Jeszcze nie mam pomysłu, co z niej zrobię. Coś mi tam chodzi po głowie... ale najpierw musimy zrobić z dziećmi plakat świąteczny do szkoły i bombkę na konkurs. Pomysł też już mamy :)


Dzisiaj zamierzam skończyć szalik, o którym wspominałam wcześniej. Włóczka ma tylko 10% moheru, ale przy końcu motek kłaczy się, jakby miał więcej. Oto dowód:

czwartek, 28 lutego 2013

To było wczoraj...

Nasza starsza pociecha skończyła 9 lat. Wczoraj.


Pierwsza praca w technice Decoupage. 


9 ulubionych książek ostatniego roku.


9 koni i koniopodobnych :)


Na koniec 9 palców dziecka, które osiągnęło 140 cm wzrostu, wagę 30 kg, 12 stałych zębów... czas leci, a za rok będziemy mieli w domu nastolatkę :)

niedziela, 9 grudnia 2012

Śnieeeeeg! Duuuuużo śniegu :)

Czy u Was też jest tak pięknie jak u nas?



 Powyżej orzełek większy, poniżej orzełek mniejszy. 




Śnieg jest cudny. Właśnie wróciliśmy z godzinnej walki na podwórku. Dzieciaki biegały jak szalone, W. odśnieżył nam samochód, A. zbudowała igloo dla pingwinów tradycyjnie, ja z P. i sąsiadką odśnieżyliśmy wjazd do garażu i miejsce dla małego samochodu; gdyby się okazało, że przez kilka dni tu przezimuje, to ma już swoje miejsce.


A tutaj kilka migawek z ostatnich dni, kiedy nie było jeszcze śniegu, a światło sprzyjało robótkom.



Ktoś tu wspominał o przemeblowaniu, oto i ono. Kawałek oczywiście, bo przenieśliśmy niemal wszystkie meble w naszym domu, a mamy ich w sumie... mało:)


Powstaje trzecia czapka dla... szczegóły niebawem.


Sikoreczki nadal nas uwielbiają, koty też ciągle mają co robić, takie darmowe kino za oknem, ciągle coś się dzieje. 

czwartek, 28 czerwca 2012

Bez tytułu ;)

Czerwiec obfituje zawsze w mnóstwo wydarzeń, ale lipiec i sierpień zapowiadają się jeszcze ciekawiej. Oto kilka migawek z ostatnich tygodni:
Córcia trochę rozmazuje zdjęcia, ale dojdzie do wprawy :) Oto Agatka.

 Dzień Dziecka spędziliśmy przy krośnie, bardzo fajna zabawa, A. naprawdę równo tka.

 Chłopcy zagłębili się w książki - jak nie dinozaury, to kosmos... Przy okazji widać, jak u nas wygląda okres Euro 2012 ;) Komu mąż kibicował...hmmm. Odpadła Polska, Anglia, wczoraj Portugalia, pozostanie nam kibicowanie sąsiadom? 
 Kogi w naszym mieście! Obejrzeliśmy je naprawdę dokładnie, wanty, maszty, threenailsy ( tak się to pisze?), deskowanie... umieszczam zdjęcia ogólne, ale ile zrobiliśmy takich szczegółowych... przydadzą się później przy budowaniu modelu.



 Stare samochody odnawianie nieraz przez 23 lata, naprawdę piękne.

Ostatnia migawka z Heide Parku, gdzie udali się mąż z córką. Przeżycia niesamowite, za rok wybierzemy się tam całą czwórką. Uznaliśmy z mężem, że przez 18 lat zmieniło się tam bardzo dużo i przeraziliśmy się, że byliśmy tam tak dawno! (Mąż chyba jeszcze dawniej).