Czy ktoś wie, jak nazywa się ten kwiatek?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hand-made. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hand-made. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 19 lipca 2015
niedziela, 3 maja 2015
Maj
Majówka pełna była spotkań z dawno nie widzianymi znajomymi. Spędziliśmy przemiły czas w Nowym Browarze - to będzie chyba nasze nowe ulubione miejsce. Zupa cebulowa, piwko, kaszanka, wnętrze, cisza, przestrzeń. Obejrzeliśmy też Starą Rzeźnię - może innym razem nas czymś zachwyci...
Wróciłam do robótek. Muszę :)
Etykiety:
bicycle
,
cross-stitch
,
food
,
friends
,
hand-made
niedziela, 29 marca 2015
niedziela, 22 lutego 2015
Szczytno
Co prawda byłam tam na początku lutego, ale czas jakoś tak szybko zleciał...
Teraz leżę chora, wszyscy już się w domu wyleżeli, teraz moja kolej.
I was there in the beginning of February-time flies so fast.
I'm sick now-after everyone in my home.
sobota, 31 stycznia 2015
Snow...
Jest i śnieg, chociaż ferie akurat się kończą.
We have snow for the last two days of winter holidays.
Baaardzo powoli powstaje kolejny mikroskopijny sweterek.
The next microskopic sweater is being made veeery slowly.
sobota, 17 stycznia 2015
Brooches
Ostatnio nie haftuję, ale za to zrobiłam mnóstwo broszek i breloczków. Kilka już powędrowało w świat, nawet nie zdążyłam im zrobić zdjęć. Te poniżej zostały dla nas.
Lately I haven't been embroidering, but I've made a lot of brooches and pendants. Few of them went away without any photo. These ones have left for us.
Free time
Dzieciaki pojechały na narty. My odpoczywamy. Leniwie, na razie niezbyt aktywnie.
Our kids went skiing. We are resting. Not in an active way so far.
Schowałam już świąteczne drobiazgi, została jedynie wyjątkowo żywotna choinka. Nie mam żadnego nowego obrazka, dlatego spójrzmy na stare rysunki dzieci.
I've hidden all the Christmas stuff, there is only a christmas tree left.
I don't have any new embroidery, so have a look at old pictures made by my kids.
niedziela, 4 stycznia 2015
Changes
Tak jak wcześniej zapowiadałam, nadchodzą zmiany.
Przyszedł czas na nową pracę i inny podział obowiązków wśród domowników.
Będę miała znacznie mniej czasu na robótki i na prowadzenie bloga.
Za jakiś miesiąc powinniśmy już ułożyć się z nowym stylem życia.
A wtedy zobaczymy, co dalej :)
Like I said before, changes are coming.
It's time for a new job and different duties for my family. I won' be able to do so many projects and create this blog.
Within one month we should get used to our new style of life. Then we'll see, what's next :)
Tilda nadal jest naga i bez twarzy, ale kamizelkę już ma :))
Tilda is still naked and without a face, but slipover is ready :))
poniedziałek, 29 grudnia 2014
Krasnoludek
Wieczory zdominowane przez dzierganie. Tilda nadal nie ma ciuchów, najpierw wciągnęły mnie ocieplacze. Z gołym tyłkiem, ale w szaliku ;P
sobota, 27 grudnia 2014
W przygotowaniu...Tilda
Ręce, nogi, wszystko jeszcze w rozsypce. W międzyczasie powstają czapki, kominy, zaraz potem sweterki i inne szmatki.
wtorek, 23 grudnia 2014
Wełniana Gwiazdka
Wieczory nadal wykorzystuję na robótki. Wczoraj "machnęłam" poszewkę na poduszkę.
Dzieciakom też wymyślam jakieś zajęcia, przerwa świąteczna jest w tym roku baaardzo długa.
A dzisiaj wieczorem zrobiłam jeszcze pięć podkładek z resztki aksamitnej włóczki. Tak z nudów...
Etykiety:
children's art
,
crochet
,
hand-made
,
knitting
,
winter
niedziela, 21 grudnia 2014
Ciasteczka
Pierniczki...
i pieprzowe orzeszki gotowe. Choinka czeka na balkonie.
Podczas oglądania "Infiltracji" machnęłam pięć podkładek. Agafia, według wzoru podanego przez Ciebie. Ale jedno spojrzenie na wzór i na Twoje podkładki i widzę, że chyba zmniejszyłaś je o jedno okrążenie :)
niedziela, 7 grudnia 2014
Nadchodzą zmiany :)
Ale nie o tym dzisiaj.
Mikołajki były bardzo udane.
Oczywiście Elfy szyły się na ostatnią chwilę, noc zarwana :)
Pozostałe drobiazgi powstały wcześniej.
Brakuje Jack'a Frosta. Kto wie, może kiedyś?
poniedziałek, 24 listopada 2014
Gwiazdki w głowie
Każdy z nas miewa takie dni, kiedy nie jest w stanie zwlec się z łóżka. Ja dzisiaj taki właśnie zaliczyłam. Zawiozłam jakoś dzieciaki do szkoły i na tym skończyłam swoją aktywność.
Agacie bardzo się ten stan spodobał, postanowiła więc kompletnie się zrelaksować i uzupełnić zestaw "koc, herbata, gorączka".
Każdy rękodzielnik ma też takie swoje znienawidzone prace, które wiszą gdzieś tam w przestworzach i czekają na swoją kolej.
Na mnie ten kawałek lnu czeka już chyba z 10 lat, a może nawet lepiej? Od początku jest oczywiście plan, co z tego będzie.
Ale to liczenie? To nie kanwa... Poza tym ilość oczek nie zgadzała mi się ze zdjęciem, na którym wzór pasuje idealnie. A teraz, kiedy zaczęłam to wyszywać, efekt już mnie tak nie zachwyca, najchętniej zmniejszyłabym wszystko o 1/3. Ale już za późno. Do tego dzisiaj zabrakło mi muliny. Jak może nie być w domu białej muliny? Skandal, jednak nie ma. Ale jestem już bliżej końca, jak dalej, więc zrobię, odłożę i "z głowy".
piątek, 21 listopada 2014
wtorek, 18 listopada 2014
Szybko przed pracą
Rano szybkie pranie, zamiatanie, naczynia i milion innych spraw, nawet zdjęcie i szybciutki post.
Chociaż za oknem tego wcale nie widać - idzie zima. Widać to po kotach, które ciągle nas oblegają, bo im zimno. Widać po zadaniach dzieciaków - plakat świąteczny itp cuda. I widać po mojej robótce :)
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)





























zmn.jpg)
zmn.jpg)

zmn.jpg)









