wtorek, 6 września 2011

Komputer znów się buntuje, dlatego posty takie porozrywane.

 Kot patrzy z tęsknotą na świat istniejący za balkonem. Ja się właśnie poddałam, albo zmienię komputer, albo dostanę szału.

Ja męczę koc, jestem gdzieś w połowie pracy, idzie mi mozolnie, chociaż gdybym przysiadła porządnie... pewnie skończyłabym w kilka dni.

Wrzesień.

Rozpoczął się rok szkolny, rok przedszkolny, rok ciężkiej pracy i totalnego "zabiegania".
Zanim jednak ruszyliśmy do szkół i przedszkola, bawiliśmy się trochę jarzębiną, której mamy pod dostatkiem.



niedziela, 28 sierpnia 2011

Znów zaległości...

Ten tydzień obfitował w bardzo smutne dla nas wieści i przeżycia. Ale życie toczy się dalej, nie zważając na nasze uczucia...
Kilka migawek z dni jeszcze wesołych:



piątek, 19 sierpnia 2011

Serwetki próba druga






Teraz dopiero widzę, że niektóre zdjęcia nie są zbyt udane, muszę popracować nad ostrością, może to wina światła, albo tła... Ale serwetki są naprawdę udane, każda porządnie nakrochmalona i naciągnięta.

czwartek, 18 sierpnia 2011

Zakręcony tydzień

Malowanie, szpital, drzazgi, otarcia, zabieganie - oto sprawy z jakimi borykam się w tym tygodniu. Totalny rozgardiasz w domu, ale miałam chwilę, żeby zrobić zdjęcia moich ostatnich prac. Będzie można kupić je gdzieś w cyberprzestrzeni, ale dopiero jak znajdę czas na wrzucenie ich na aukcję. Na razie tylko tutaj. Proszę bardzo:
Niestety, zdjęcia pojawią się jutro, dzisiaj komputer się zbuntował.

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Roboty drogowe i robótki ręczne.

Najpierw bawiliśmy się ciastoliną, ekipa budowlana usypywała drogę, ekipa plastyków robiła literki.


Oto i efekt pracy ze sznurkiem zrobionym na laleczce dziewiarskiej. Zawiązałam różę topową, przyszyłam i zwykła bluzeczka stała się niezwykła. Córce bardzo się podoba, mnie również.