piątek, 16 maja 2014

Zpagetti


Na razie tylko kroję. Przede mną jeszcze 7 podkoszulek. Dzisiaj nie skończę, pogoda zaprasza na rower.

wtorek, 13 maja 2014

Nadal pędzę z robótkami.

Tak jak w tytule posta. Pozbywam się zgromadzonych zapasów. Dwie szpule syntetycznej nici przekształciły się w koszyczki. Na co? Jeszcze nie wiem, ale na pewno znajdą zastosowanie. Nitkę łączę z drucikiem biżuteryjnym, dzięki temu są trochę stabilniejsze. 


Następne w kolejce czekają podkoszulki - przerobię je na Zpagetti, a z niego zrobię nie wiem jeszcze co.
Potem wyhaftuję dwie obiecane rzeczy, zrobię serwetkę z okropnej różowej bawełny, która za długo leży w koszyku - właśnie pomyślałam, żeby ją potem przefarbować...
dalej ciuchy na wyjazdy wczesne, dzieciaki z wszystkiego powyrastały,
poszewki na dwie poduchy, etui na druty i szydełka i na samym końcu usiądę do pięciu drutów i nauczę się robić skarpety. Ha! Plan jest. Pewnie kolejność się zmieni, ale to nieistotne. 


Dwie prace dostały ramki i już się ładnie prezentują. Dwie kolejne czekają na ramki. 
Mimo spadku formy (przez niepogodę) przekopałam właśnie i uporządkowałam dwie szafy, kilka pudeł, szuflad itp. Jeszcze planuję zreorganizować cztery regały z książkami. I pawlacz...
Wiem, strasznie chaotyczny ten post :)



czwartek, 8 maja 2014

Maj-ówka

Podczas majówki towarzyszyliśmy naszym znajomym podczas ślubu, spotkaliśmy się z dawno nie widzianym kolegą, pojeździliśmy na rowerach. Odwiedziłam groby bliskich. To były dobre, spokojne dni.





Zmniejszanie zapasów

Zgodnie z niedawnym postanowieniem pozbywam się części robótkowych "przydasiów". W związku z tym zrobiłam porządek w mulinach i kordonkach. Przede mną jeszcze filc, tkaniny i jakieś drobiazgi, które z pewnością przydadzą się dzieciakom w szkole.






 Właśnie w ramach porządków z muliną zaczęłam haftować te liście. Powstały dwa takie obrazki, jeden już znalazł nowy dom :) 
Teraz robię znów coś na szydełku, a zaraz potem startuję z ptakami i kwiatami - wracam do haftu krzyżykowego. Następne w kolejce czekają ciuchy na nasze wyjazdy, muszę z tym zdążyć przed końcem czerwca, a nie mam jeszcze nawet tkanin...


wtorek, 29 kwietnia 2014

Majówka w kwietniu


Majówkę można sobie zorganizować nawet pod oknem, pod bzem. Ważne, żeby była dobra książka, jabłko do przegryzienia i słońce.

niedziela, 27 kwietnia 2014

Za oknem wiosna, a u mnie jesienna dziewczynka

Zaznaczam sobie co jakiś czas drobiazgi, które chciałabym wykonać. Z myślą o prezentach, okazjach, bez okazji, dla siebie itp. Od kiedy korzystam z Pinterest'a, zaznaczyłam około 140 pomysłów, które mnie zainspirowały, z tego około 25, które naprawdę chciałabym zrobić. Od października wykonałam ich już 15. Uważam, że to niezły wynik. 


Tym razem na warsztat wskoczyła jesienna dziewczynka,oczywiście nieco zmodyfikowana. Następne będą ptaki. I jeszcze raz ptaki. I kwiaty :)

Poza tym zaliczyłam cały dzień na rowerze. W piątek pojechałam do najstarszego chyba w Szczecinie sklepu rowerowego, potem jeszcze pojechałam na trening UKS Pomorzanie, odebrałam córkę ze szkoły i przeciągnęłam rower przez kładkę, aby w końcu dotrzeć do domu. Wieczorem kolejna przejażdżka, w sumie jakieś 30 km. Jestem z siebie zadowolona :)
W sobotę odwiedziliśmy Kiermasz Książki Przeczytanej w Pleciudze. Nie obyło się bez kupienia kilku pozycji, ale tylko dla dzieci, my mamy jeszcze ogromne zaległości w książkach, które są w domu. 


PS: Żeby nie było, że z naszymi przeczytanymi książkami nic nie robimy. Nasze książki zasilają miejską Bibliotekę.  

środa, 23 kwietnia 2014

Weekend spacerowy

Święta czy nie, pogoda dopisała, niemal cały czas spędziliśmy na spacerach i na spotkaniach z dawno nie widzianymi znajomymi. 



Pogodno jak zawsze nie zawiodło, łaziliśmy wzdłuż i wszerz starych kątów.


Natomiast Bulwary, stare-nowe miasto, Wały Chrobrego i okolice wieczorem tętniły życiem. Świetny weekend.