czwartek, 20 października 2011

Przeziębienie--->choróbsko.

Przeziębienie nie ustępuje, raczej przeistacza się w choróbsko. Siedzę w domu i dostaję szału-zatoki mam zatkane i nawet nie chce mi się siadać do robótek, a powinnam skończyć szalik córci i zrobić nowe poszewki na poduszki w kuchni. I pozbyć się z domu kilku rzeczy, które wystawiliśmy w szale opróżniania szaf.
Zdjęcie? Poszukajmy...
Zdjęcie kiepskiej jakości, wspominkowe (październik 2006). Stare mieszkanie, stary aparat i firanki, które zostały jako wyposażenie kuchni-bonusik dla nowej właścicielki mieszkania. Chyba Jej się podobają, bo ciągle wiszą w oknie kuchennym. A ja jeszcze nie dotarłam do etapu w którym zrobię sobie nowe firanki w nowym mieszkaniu. Tak od trzech lat.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz